Długi weekend za nami

Długi weekend spędzony na sportowo w gronie przyjaciół. Nie wiem jak ten czas zleciał tak szybko. Kilka ćwiczeń z jogi, porządki w domu i już jeden dzień był za mną. Następny dzień spędzony na plaży, który też szybko minął. Szkoda, że doba nie trwa 48 h. Gdyby tak było to miałabym o połowę mniej lat :) haha

Na początek trochę zdjęć z jogi. Zapraszam.

 Na plaży w Gdańsku Stogi. Sok z pomarańczy musi być :)
 Parawan bardzo się przydaje, gdy na plaży jest wietrznie. 
 Próby chodzenia i ćwiczenia na konarze :)

 Gramy w latające talerze = FRISBEE. Bardzo fajna jak opanuje się technikę rzucania. Szło nam bardzo dobrze. Polecam!

A na końcu, wszyscy głodni, odwiedziliśmy Marilyn Bar w Straszynie. Była tu nawet Pani Gessler. Jedzenie było bardzo smaczne. Zamówiłam hamburgera o nazwie Tropical z filetem z  kurczaka z dodatkiem ananasa oraz krem z pomidorów. Polecam! 
 Wszystkie uśmiechnięte. Jak miło było spędzić razem czas!
Dwie Kasie ze mną. Podobno jak siada się między osobami o tym samym imieniu, to przynosi szczęście. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.