Joga na polanie

W weekend mam czas na jogę, ale tylko Ja  i natura. Mam na myśli czas na relaks, odpoczynek, zapomnienie. Czas dla siebie musi być. Odrzucam to co mogę zrobić na przykład jutro. Przecież nic się nie stanie. Planuję zawsze tak dzień, aby zrobić to na co mam ochotę. Wczoraj przy zachodzie słońca był czas na naładowanie baterii na cały tydzień :) Jeżeli na niektórych zdjęciach widać napięcie całego ciała, to właśnie wtedy czuję satysfakcję, napajam się radością, że mogę zrobić coś co mnie uspokaja i relaksuje oraz dodaje dużo energii. Yoga = harmonia! Namaste :)

Miłego harmonijnego tygodnia! 

DSC03000DSC02995DSC02989DSC02998DSC03007DSC02988 DSC02991 DSC02994 DSC02998 DSC03002 DSC03013 DSC03017 DSC03023

4 Komentarzy

  • Delikat pisze:

    Super! Co prawda nie uprawiam jogi, ale doskonale znam wartość, jaką potrafi przynieść wycieszenie i towarzystwo pięknej przyrody. Wiem to z wypraw kajakowych na Pilicę – myślę, że to sport, który powinien Ci się spodobać!

    • Monika pisze:

      Kajaki też fajna sprawa. Kilka razy skorzystałam. Życzę dużo wypadów na świeżym powietrzu, pozdrawiam :)

  • Elizabeth Lawess pisze:

    Uprawiałam kiedyś jogę na plaży i powiem, że jest to fantastyczne doznanie. Potrafię sobie wyobrazić, jak cudownie miałaś uprawiając jogę w tym pięknym miejscu blisko natury. Zazdroszczę chwili na relaks, bo ja mam takich momentów coraz mniej… :)

    • Monika pisze:

      Tak super doznania z jogą. Może uda Ci się wydłużyć czas i wrócisz do jogi. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.