Białe szaleństwo/snowboard

Od zawsze lubiłam śnieg i zimę. A w szczególności jazdę na sankach 🙂 hihi  Może nie jestem dobrym narciarzem, ale kilka razy byłam w górach na nartach. Tym razem chciałam spróbować coś nowego, a mianowicie Snowboard. Podoba mi się jak ludzie na deskach śmigają po śniegu jak surferzy na fali. Zasady są prawie takie same, generalnie trzeba utrzymać równowagę.
Wypożyczyliśmy deski w Trzepowie(trasa na Szymbark)  i poszliśmy na czerwony trak. Nieźle zdziwiłam się jak już przy starcie na Orczyku ‘wywaliłam’ się 2 razy zatrzymując orczyk na 2 minuty, za co zostałam przez Pana przy bramce skomentowana i skierowana najpierw na naukę jazdy na tor dla początkujących. Tam sprawa poszła już znacznie lepiej, orczyk nie szarpał przy starcie i można było łatwiej nauczyć się zjeżdżać.
Jeżeli ktoś uważa, że umie jeździć na nartach i że na snowboardzie będzie natychmiast mistrzem świata to bardzo się myli. Na pewno będzie musiał przejść naukę przez konieczne upadki na tyłek i przód. Inaczej się po prostu nie da 🙂
Na koniec dnia już “śmigałam”(w porównaniu do tego co było na początku) na czerwonej trasie i świetnie się bawiłam. Bardzo polecam.
Filmik z nauki jazdy z moimi wywrotkami 🙂

DSC02746DSC02749DSC02771DSC02769

4 komentarze

  • Anthony pisze:

    Ja się zdecydowanie do sportów typu narciarstwo i snowboard nie nadają 🙂 Za żadne skarby nie potrafię zjechać tak, by się po drodze o coś nie rozbić. Wprawdzie instruktorzy włożyli całe swoje serce w uczenie mnie utrzymania się w ogóle na tych dwóch deskach, ale niestety… efekty marne 🙂 Tak czy siak zazdroszczę samego wypadu na stok, na pewno zabawa była przednia 🙂 Choć ja zawsze pozostanę przy swoich sankach 🙂

    • Monika pisze:

      Polecam przekonać się. Od razu nie idź na czarny szlak. 😀 a faktycznie zabawa i nauka fajna. Ja 6 godzin zjeżdżalam.Tak mnie to wciągnęło.

  • Hashi pisze:

    Najbardziej wciągnęło Tarasa:D napewno na dluuuugo zapamięta ten wypad 😀 i

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.